Budka Sulfera nie odniosła znaczącego sukcesu albumem „Giganci tańczą”. Jednak są na tym krążku utwory, które mają w sobie to coś, co sprawia, że wraca się do nich. Powyższa pozycja jest bezpośrednią zrzutką z płyty winylowej wydanej w 1986 roku nakładem Polskich Nagrań „Muza”.

Szczegóły z portalu discogs.com:
Label: Polskie Nagrania Muza ‎– SX 2293
Format: Vinyl, LP, Album
Country: Poland
Released: 1986
Genre: Rock
Style: Classic Rock

Tekst utworu:
Nie wiem czemu świt tak nagle zbudził to co spało
W miękkim kocu snu zagłuszył to co jeszcze grało
Nie wiem czemu czas zawraca kroki z tamtych krain
Dotyk ciepłych warg każe powrócić mi z oddali
Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach głowę chowam
Okruch nadziei czy potrafię dzisiaj zacząć żyć od nowa
Nie wiem czemu dziś ulica jakby bardziej szara
Zniknął ten co grał a wczoraj tak się bardzo starał
Nie wiem czemu jest na tym ekranie tylu ludzi
Kto z nich coś już wie a kto dopiero się obudził

Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach głowę chowam
Okruch nadziei czy potrafię dzisiaj zacząć żyć od nowa
Za parę lat kiedy dojrzę twoją twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za górą co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy nas od siebie nie oddali

Nie wiem czemu noc nie mruży oczu by już spały
W miękkim kocu snu ujrzały to co widzieć chciały
Nie wiem czemu czas nie spycha mnie do tamtych krain
Chociaż dotyk warg tak czule każe się oddalić
Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach głowę chowam
Okruch nadziei czy potrafię jutro zacząć żyć od nowa
Za parę lat kiedy dojrzę twoją twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za górą co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy nas od siebie nie oddali

Za parę lat kiedy dojrzę twoją twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za górą co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy nas od siebie nie oddali

Za parę lat kiedy dojrzę twoją twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za górą co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy nas od siebie nie oddali